TL;DR: Przenieśliśmy SEOJuice z seojuice.io na seojuice.com w styczniu 2026. Ruch spadł o 40% w pierwszym tygodniu. W ciągu 2 miesięcy przeszliśmy z 694 wyświetleń dziennie do 7 853. W tym artykule pokazuję każdy błąd, który popełniliśmy, każdą poprawkę, którą wdrożyliśmy, i dokładną oś czasu odbudowy, żebyś nie musiał powtarzać naszych najgorszych wpadek.
W styczniu 2026 przenieśliśmy SEOJuice z domeny .io na .com. Powody były proste: .com budzi większe zaufanie, lepiej zapada w pamięć i mieliśmy już dość tłumaczenia nietechnicznym klientom, co właściwie oznacza ".io".


Wiedziałem, że będzie bolało. Pomagałem dziesiątkom klientów przejść przez migracje domen. Przeczytałem każdą stronę dokumentacji Google na ten temat. Wydawało mi się, że jesteśmy przygotowani.
Nie byliśmy.
Pierwszy dzień: wyświetlenia spadły o 40%. Do trzeciego dnia część naszych najlepiej działających stron całkowicie zniknęła z indeksu. Nasze główne słowo kluczowe — to, które odpowiadało za 30% ruchu organicznego — spadło z pozycji 4 do całkowitego braku widoczności.
Tak wyglądało to naprawdę, krok po kroku:
| Okres | Wyświetlenia/dzień | Kliknięcia/dzień | Co się działo |
|---|---|---|---|
| Przed migracją | 694 | 31 | Punkt odniesienia na domenie .io |
| Tydzień 1 | ~420 | 14 | Początkowy spadek. Google nadal indeksuje stare URL-e |
| Tydzień 2-3 | ~580 | 22 | Przekierowania zaczynają działać. W indeksie widać mieszankę starych i nowych adresów |
| Tydzień 4-6 | 1 200 | 48 | Zaczyna się odbicie. Nowa domena stopniowo zyskuje widoczność |
| Miesiąc 2 | 4 100 | 165 | Przebijamy stary poziom. Zaczynają działać ulepszenia treści |
| Miesiąc 3 (teraz) | 7 853 | 312 | 11x więcej wyświetleń niż na starcie. Pełna odbudowa + wzrost |
Odbicie nie wynikało tylko z tego, że migracja „sama się ułożyła”. Potraktowaliśmy ją jako okazję do naprawienia lat narastającego długu technicznego, poprawy jakości treści i przebudowy linkowania wewnętrznego. Ale sama migracja była najtrudniejszą częścią — i właśnie na niej skupia się ten artykuł.
To lista kontrolna, której chciałbym trzymać się jeszcze bardziej rygorystycznie. Zrobiliśmy większość rzeczy, ale te elementy, które pominęliśmy, wydłużyły odbudowę widoczności o całe tygodnie.
| Przed migracją | W trakcie migracji | Po migracji |
|---|---|---|
| Przeskanuj całą starą stronę i wyeksportuj wszystkie URL-e | Wdróż przekierowania 301 dla każdego URL-a | Zweryfikuj przekierowania, wykonując pełne skanowanie serwisu |
| Zbuduj kompletną mapę przekierowań (stary URL → nowy URL) | Zaktualizuj tagi canonical na nową domenę | Wyślij nową mapę strony w GSC |
| Wyeksportuj dane z Google Search Console | Zaktualizuj linki wewnętrzne do nowej domeny | Użyj narzędzia zmiany adresu w GSC |
| Udokumentuj wszystkie linki zwrotne (źródło + docelowy URL) | Zaktualizuj sitemap.xml o nowe URL-e | Monitoruj pokrycie indeksu codziennie przez 2 tygodnie |
| Skonfiguruj nową domenę w GSC i narzędziach analitycznych | Zaktualizuj robots.txt na nowej domenie | Sprawdź błędy skanowania w GSC |
| Poinformuj kluczowych partnerów linkujących o zmianie | Zweryfikuj certyfikat SSL na nowej domenie | Poproś najważniejsze strony odsyłające o aktualizację linków |
| Przetestuj przekierowania na środowisku stagingowym | Zaktualizuj profile społecznościowe i wpisy w katalogach | Utrzymuj przekierowania ze starej domeny przez 12+ miesięcy |
Najważniejszy wniosek
Najważniejszy punkt z całej listy: utrzymuj przekierowania ze starej domeny przez co najmniej 12 miesięcy. Google rekomenduje utrzymywanie przekierowań przez minimum 180 dni, ale im dłużej, tym lepiej. My zostawiamy przekierowanie z seojuice.io bezterminowo — szczerze mówiąc, nie ma powodu, żeby tego nie robić.

To numer 1 wśród zabójców migracji. Każdy URL na starej domenie musi mieć przekierowanie 301 do swojego odpowiednika na nowej domenie. Nie do strony głównej. Nie do ogólnego przekierowania zbiorczego. Tylko do dokładnie odpowiadającej mu strony.
Przeskanuj starą domenę. Dla każdego URL-a sprawdź, czy poprawnie przekierowuje 301 do właściwego nowego URL-a. Użyj naszego narzędzia do sprawdzania zepsutych linków albo Screaming Frog z importem listy URL-i.
Dla Apache (.htaccess):
# Redirect entire old domain to new domain (preserving paths)
RewriteEngine On
RewriteCond %{HTTP_HOST} ^(www\.)?olddomain\.io [NC]
RewriteRule ^(.*)$ https://newdomain.com/$1 [R=301,L]
# Individual page redirects (when URL structure changed)
Redirect 301 /old-blog/post-slug https://newdomain.com/blog/post-slug/
Redirect 301 /services/old-page https://newdomain.com/solutions/new-page/
Dla Cloudflare (Redirect Rules):
# Cloudflare Redirect Rule (Single Redirect)
# Match: hostname equals "olddomain.io"
# Then: Dynamic redirect to https://newdomain.com + URI Path
# Status: 301 (Permanent)
# For Cloudflare Bulk Redirects (CSV format):
olddomain.io/blog/old-post,https://newdomain.com/blog/new-post,301
olddomain.io/about,https://newdomain.com/about/,301
Dla Nginx:
server {
server_name olddomain.io www.olddomain.io;
return 301 https://newdomain.com$request_uri;
}
"Musisz absolutnie skonfigurować przekierowania, przynajmniej dla ważnych stron. Bez nich będziesz mieć miks starych i nowych URL-i w wynikach wyszukiwania, a stare adresy będą kierować ruch na stronę 404. Najlepiej wybierz trwałe przekierowania po stronie serwera — 308 albo 301. Unikaj przekierowań JavaScript."
Po wdrożeniu przekierowań sprawdź każdy URL ze starej mapy strony. Odpowiedź powinna być pojedynczym 301 do właściwego nowego URL-a. Uważaj na łańcuchy przekierowań (301 → 301 → 200) — osłabiają przekazywanie link equity i zwiększają opóźnienie.
To właśnie nas ugryzło. Ustawiliśmy perfekcyjne przekierowania zewnętrzne, ale zapomnieliśmy zaktualizować linki wewnętrzne w treściach blogowych. Setki linków wewnętrznych nadal prowadziły do seojuice.io, tworząc niepotrzebne dodatkowe przekierowanie przy każdym ładowaniu strony.
Przeskanuj nową stronę i odfiltruj wszystkie linki wewnętrzne zawierające starą domenę. Przeszukaj bazę danych albo CMS pod kątem ciągu znaków starej domeny.
Zrób search-and-replace w całej bazie danych. W WordPressie:
# Using WP-CLI (recommended approach)
wp search-replace 'https://olddomain.io' 'https://newdomain.com' --all-tables --dry-run
# Review output, then run without --dry-run:
wp search-replace 'https://olddomain.io' 'https://newdomain.com' --all-tables
# Also catch http:// variants
wp search-replace 'http://olddomain.io' 'https://newdomain.com' --all-tables
Przeskanuj stronę ponownie. Żaden link wewnętrzny nie powinien odwoływać się do starej domeny.
Jeśli twoje sitemap.xml nadal zawiera URL-e starej domeny, mówisz Google: „to są moje strony”, podczas gdy przekierowania mówią: „właściwie to idź tam”. Takie sprzeczne sygnały spowalniają ponowne indeksowanie.
Otwórz https://newdomain.com/sitemap.xml i sprawdź każdy URL. Jeśli którykolwiek zaczyna się od starej domeny, mapa strony jest nieaktualna.
Sprawdź GSC → Sitemaps. Status powinien pokazywać „Success” z poprawną liczbą URL-i.
Tagi canonical łatwo przeoczyć, bo użytkownik ich nie widzi. Ale jeśli twoje canonicale nadal wskazują starą domenę, to mówisz Google, że stara domena jest „prawdziwą” wersją — czyli wprost zaprzeczasz własnym przekierowaniom.
Podejrzyj źródło kilku stron nowego serwisu. Wyszukaj <link rel="canonical" i sprawdź, czy href używa nowej domeny.
Zrób wyrywkową kontrolę 10-20 stron na różnych szablonach (homepage, wpis blogowy, kategoria, produkt). Każdy canonical powinien wskazywać nową domenę.
Nawet przy idealnych przekierowaniach i tagach canonical Google potrzebuje czasu, żeby przetworzyć przeniesienie domeny. To normalne. U nas ponowne indeksowanie zajęło około 3 tygodni dla większości stron i 6 tygodni dla fraz z długiego ogona.
W GSC przejdź do Index → Pages. Obserwuj liczbę „Indexed” w nowej usłudze. Powinna systematycznie rosnąć. Jeśli się zatrzymuje albo spada, coś blokuje skanowanie.
"Zaktualizuj adres URL w Google Search Console w trakcie migracji, nie wcześniej — Google potrzebuje treści na nowej stronie, żeby to przetworzyć. Powinieneś spodziewać się widocznych zmian w sposobie prezentacji treści w wyszukiwarce, zdecydowanie w krótkim terminie. Nawet jeśli perfekcyjnie wykonasz zmianę URL-i, i tak zobaczysz zmiany."
Śledź codziennie: liczbę zaindeksowanych stron w GSC, statystyki skanowania oraz proporcję URL-i starej vs. nowej domeny pojawiających się w wynikach wyszukiwania (wyszukaj site:newdomain.com i site:olddomain.io).
Twoje linki zwrotne wskazują na starą domenę. Przy przekierowaniach 301 Google przekazuje większość (ale nie całość) link equity do nowego URL-a. Strata na pojedynczym linku jest mała, ale przy setkach linków zwrotnych zaczyna się kumulować.
Wyeksportuj profil linków z Ahrefs, Semrush albo GSC. Sprawdź, ile nadal wskazuje na starą domenę, a ile już na nową. Trzy miesiące po migracji proporcja powinna przesuwać się w stronę nowej domeny.
Monitoruj profil linków co miesiąc. Odsetek linków zwrotnych wskazujących bezpośrednio na nową domenę powinien z czasem rosnąć. Użyj naszego domain authority checker, żeby śledzić transfer autorytetu.
Badania pokazują, że migracje domen potrzebują od 30 dni do 523 dni, żeby w pełni się odbudować. Rozrzut jest ogromny, bo wszystko zależy od jakości wykonania. Tak wygląda dobrze przeprowadzona migracja tydzień po tygodniu:
| Okres | Co jest normalne | Co jest czerwoną flagą |
|---|---|---|
| Tydzień 1 | Spadek ruchu o 20-40%. Wahania pozycji na kluczowe frazy. Stare URL-e nadal pojawiają się w SERP-ach | Spadek ruchu o 70%+. Całkowite wypadnięcie z indeksu. Błędy 404 w GSC |
| Tydzień 2-3 | Ruch się stabilizuje. URL-e nowej domeny zastępują stare w indeksie. Pozycje wracają | Ruch nadal spada. Pokrycie indeksu nie rośnie. Błędy przekierowań w GSC |
| Tydzień 4-6 | Ruch zbliża się do poziomu sprzed migracji. Większość stron ponownie zaindeksowana. Pozycje się stabilizują | Nadal poniżej 50% poziomu bazowego. Wiele stron niezaindeksowanych. Błędy skanowania rosną |
| Miesiąc 2-3 | Pełna odbudowa albo przebicie starego poziomu. Wszystkie ważne strony zaindeksowane na nowej domenie | Ważne strony nadal nie są zaindeksowane. Pozycje na kluczowe frazy nie wracają |
| Miesiąc 6+ | Stara domena prawie nie pojawia się już w SERP-ach. Linki zwrotne są stopniowo aktualizowane. Długi ogon w pełni odbudowany | Stara domena nadal pojawia się na wiele zapytań. Metryki autorytetu spadają |
Jeśli twoja migracja poszła bokiem i widzisz czerwone flagi, naprawiaj to w tej kolejności:
Najtrudniejsza część migracji to rozpoznać, kiedy spadek jest normalny, a kiedy coś naprawdę jest zepsute.
Poczekaj spokojnie, jeśli:
Panikuj (i naprawiaj natychmiast), jeśli:
Najważniejszy wniosek
Spadek ruchu o 20-40% w pierwszym tygodniu jest normalny i spodziewany. Spadek o 70%+, albo każdy spadek, który nie zaczyna się odbudowywać do 3 tygodnia, oznacza, że coś jest technicznie nie tak. Sprawdź przekierowania, robots.txt i canonicale — właśnie w tej kolejności.
Patrząc wstecz na naszą własną migrację, to bym zmienił:
Google rekomenduje co najmniej 180 dni. Ja rekomenduję na zawsze, albo przynajmniej tak długo, jak koszt utrzymania domeny jest pomijalny. Nie ma żadnego minusa w utrzymywaniu aktywnych przekierowań, a stare linki zwrotne nadal będą przekazywać wartość przez przekierowanie.
301 (stałe). Zawsze. 302 mówi Google, że przeniesienie jest tymczasowe, co oznacza, że Google utrzymuje stare URL-e w indeksie i nie przenosi w pełni link equity. Przy trwałej zmianie domeny 301 to jedyny poprawny wybór. John Mueller wspomina też, że 308 jest równoważne z 301.
Tymczasowo tak. Większość stron notuje spadek ruchu o 20-40% w pierwszym tygodniu. Przy poprawnym wdrożeniu odbicie zaczyna się w ciągu 2-4 tygodni. Badania pokazują, że 83% dobrze przeprowadzonych migracji domen w pełni się odbudowuje w ciągu 6 miesięcy. Te 17%, którym się to nie udaje, zwykle mają utrzymujące się problemy techniczne (zepsute przekierowania, problemy z tagami canonical).
Google zdecydowanie to odradza. Zmieniaj jedną rzecz naraz. Najpierw przenieś domenę, pozwól jej się ustabilizować przez 2-3 miesiące, a dopiero potem przebuduj URL-e. Robienie obu rzeczy jednocześnie sprawia, że gdy coś pójdzie źle, praktycznie nie da się zdiagnozować problemu.
Nie budować od nowa, tylko aktualizować. Przekierowania 301 przekazują większość link equity, więc twoje istniejące linki zwrotne nadal się liczą. Ale kontakt z najważniejszymi stronami odsyłającymi i prośba o bezpośrednią aktualizację linku (bez dodatkowego przekierowania) pozwala zachować więcej wartości i poprawia efektywność indeksowania.
Narzędzie zmiany adresu w Google Search Console mówi Google wprost, że twoja strona została przeniesiona z jednej domeny na drugą. Nie jest absolutnie wymagane — Google potrafi rozpoznać migrację domeny na podstawie samych przekierowań 301 — ale znacząco przyspiesza cały proces. Przekazuje sygnały ze starej domeny na nową, pomaga Google szybciej skupić się na nowej domenie i działa przez 180 dni. Użyj go.
Każda migracja domeny boli. Nawet ta wykonana perfekcyjnie. Google musi ponownie przeskanować stronę, przetworzyć ją i przypisać zaufanie do nowej domeny. To wymaga czasu.
Różnica między migracją, która odbija się w 3 tygodnie, a taką, która ciągnie się rok, sprowadza się do jakości wykonania: kompletnej mapy przekierowań, zaktualizowanych linków wewnętrznych, czystych tagów canonical i użycia narzędzia GSC do zmiany adresu. Nie ma tu skrótu ani magicznego rozwiązania.
Wyszliśmy z tego silniejsi, bo potraktowaliśmy migrację jako okazję do naprawienia wszystkiego, co już wcześniej było zepsute. Jeśli jesteś przed migracją, zrób to samo. Posprzątaj dług techniczny, popraw treści i ogarnij linkowanie wewnętrzne przy okazji. I tak już przechodzisz przez ten ból — równie dobrze możesz wyjść po drugiej stronie z lepszą stroną.
no credit card required
No related articles found.